Wszechogarniające mnie ciepło i szczęście w tym momencie,było ogromne.Sytuacja w której się znalazłam była cudowna.Było to spełnienie moich fantazji,snów,marzeń.Leżałam wtulona w nagi tors Loczka,marząc o tym aby ta chwila trwała wiecznie.Jedyne czego pragnęłam było powtórne posmakowanie jego ust.Nieśmiało spojrzałam na Harrego.Miał tak cudownie rozchylone wargi.Z łatwością mogłam się w nie wbić.Były tak idealnie różane.Na myśl o wczorajszej sytuacji,momentalnie zrobiło mi się gorąco a uśmiech wstąpił na moją twarz.
-Długo tak o mnie fantazjujesz?-z transu wybił mnie jego zachrypnięty głos.Jeśli mówiłam wcześniej,że mi gorąco to teraz płonę.Wzięłam głęboki wdech i spojrzałam na chłopaka.
-Długo nie śpisz?-sprytnie uciekłam od jego pytania.
-Dość długo,żeby zauważyć,że patrzysz na mnie z pożądaniem.Jeśli chciałaś mnie pocałować,wystarczyło tylko to zrobić.-"Umarłam i nie żyję". Speszona zaistniałą sytuacją,niechętnie wygramoliłam się z objęć Hazzy.
-Ej czemu mnie zostawiasz?- zaczął marudzić,a ja po prostu czułam jak moja twarz,przybiera kolor pomidora.
-Idę do łazienki.-szybkim rzutem oka,spojrzałam na to jaka pogoda panuje za oknem.To co zobaczyłam,przyprawiło mnie o zawrót głowy.Na zewnątrz panował istny harmider.Przeplatanka deszczu,wiatru i tego okropnego nieba sprawiło,że momentalnie miałam ochotę wrócić do łóżka.Jednak założę się,że reszta gromady wymyśla już scenariusze typu "co oni robią?" .Poczynając od mojej siostry,która zapewne bała się,że Harry mnie zgwałci,poprzez zazdrosnego Lou następnie Liam'a i Niall'a,którzy pewnie jako jedyni zachowali rozsądek,kończąc na zboczonym Zayn'ie.Już widziałam,jego chytry uśmieszek.Głośno ziewnęłam,i wyciągnęłam z szafy czarne spodnie i biały ciepły sweterek.Wzięłam,dość długi "I gorący ^^" prysznic.Rozczesałam,długie włosy na koniec myjąc zęby.Jak najszybciej przebrałam się we wcześniej naszykowane rzeczy i wyszłam.
-Myślałem,że się tam utopiłaś..-Lokowaty zaśmiał się tuż obok mojego ucha.
-Nie utopiłam.Łazienka jest Twoja.-sprytnie wyminęłam winowajcę,mojego nadpobudliwego myślenia.Bałam się,że jeszcze chwilę będę stała obok niego,a rzucę się na jego usta.Jako odpowiedź usłyszałam,tylko delikatny śmiech następnie chłopak zniknął za białymi drzwiami."Pamiętaj o oddychaniu Nicol'e" Tak tak..oddychać.Kilka głębokich oddechów,a moje serce nadal wariuje.Boże jeszcze kilka dni temu,w życiu nie pomyślałabym o spotkaniu z chłopcami.A teraz bum,i całowałam się z jednym. Złapałam się za ramiona kiedy,poczułam zimny podmuch wiatru na swoim ciepłym ciele.Chwyciłam,jeden z koców znajdujących się na krześle i starannie owinęłam się nim.Usiadłam na sprytnie zaprojektowanym parapecie,z dokładnością wpatrując się w krajobraz na zewnątrz.Zamknęłam oczy i wbiłam się w rytm lecącej wody z kabiny prysznicowej.Nie wiem ile trwało,moje wbijanie się w rytm.Wydaje mi się,że dosyć długo bo wybić z rytmu musiało mnie chlapnięcie kropel,wody z włosów Harrego.Wzdrygnęłam,pod wpływem zimnej cieczy.
-Przepraszam,ale nie budziłaś,się jak cię wołałem,szturchałem więc to było ostateczne wyjście.-zaśmiał się po raz kolejny,trzepiąc mokrymi włosami.
-No nie wiem,a może wystarczyło krzyknąć "Nicole wstawaj"!-zaprezentowałam-było by o wiele prościej.-po raz wtórny poprawiłam,brązowy koc.
-Może.Ale tak było zabawnie.-mruknął wprost do mojego ucha. "Jaki był numer na pogotowie?" . Poczułam,jak prąd przepływa przez moje ciało,powodując gęsią skórkę.Zawstydzona spojrzałam,na idealnie zielone oczy chłopaka.Nasza przestrzeń osobista,zaczynała się zmniejszać,a ja nie miałam zamiaru przerywać.Tak bardzo pragnęłam,jeszcze raz zatopić się w tych gorących wargach.Poczuć ten słodki smak.Z dokładnością penetrować jego usta.Teraz,dzieliły nas może trzy centymetry.Chłopak usatysfakcjonowany.moją reakcją ani drgnął,przyprawiając mnie w ten sposób o zawał.
-Nie drocz się ze mną.-szepnęłam-Nie teraz.-wydusiłam ostatni raz.Nie dane było,mi dodanie czegoś jeszcze ponieważ gorące wargi chłopaka zatkały moje.Z łatwością wtargnął swoim językiem,do mojej buzi delikatnie gładząc podniebienie.Chłopak,musiał mieć wprawę ponieważ poprzez pocałunek,potrafił zadowolić kobietę.Dość łapczywie,zassał moją dolną wargę powodując cichy jęk z moich ust.Z głośnym mlaśnięciem oderwaliśmy się od siebie.Z trudem łapałam oddech.Chłopak zbliżył,się do mnie maksymalnie.
-Cieszę się,że Ty reagujesz tak samo na mnie jak ja na Ciebie.-mruknął delikatnie podgryzając płatek mojego ucha."Ja już po prostu nie żyję.". Myślałam,że umrę ze szczęścia.Nic więcej nie potrzebowałam.Jego słowa,sprawiły,że na mojej buzi zagościł szeroki uśmiech.Już kolejny raz tego dnia.
-Chodźmy..chodźmy na dół.-starałam,zapanować nad moim drżącym głosem.Wychodząc z pokoju poczułam uszczypnięcie na moim tyłku.
-Harry!-zgromiłam go wzrokiem.
-No co?!-udawał iście zaskoczonego.
-Ty dobrze wiesz co!-dodałam i zbiegłam po schodach wprost do salonu.Przywitał mnie pisk i mocny uścisk siostry.
-Nie zgwałcił Cię..Dzięki Bogu.-westchnęła.."A nie mówiła?!" .
-Layla uspokój się.-żeby potwierdzić,swoją wcześniejszą hipotezę rozejrzałam się po zgromadzonych.Zazdrosny wzrok Lou "Jest" Nijakie spojrzenie Liam'a i Niall'a "Jest" i zboczony Zayn "Jest". Widziałam.Po prostu wiedziałam. Powinnam być wróżką..Wracając,do wczorajszej sytuacji z Niall'em.Nadal jestem na niego zła i obrażona. Tak samo jak na Morgan.
-Nicole- za miauczała moja siostrzyczka.Spojrzałam na nią.-Pobaw się ze mną..-dolną wargę wygięła w podkówkę a oczy rozszerzyła maksymalnie.No i weź tu się człowieku,nie zgódź jak jej morskie oczy wlepiają się w Ciebie.
-Okej chodź.-wyciągnęłam ku niej rękę,którą automatycznie złapała.Kierowaliśmy się,w kierunku kuchni kiedy,Niall podbiegł do mojej siostry klękając obok niej.
-Mogę się pobawić z wami?-w tym momencie spojrzał na mnie.
-Możesz-wyciągnęła w jego kierunku dłoń.Skrępowana zaistniałą sytuacją nie odzywałam się słowem przez całą drogę do pokoju dziewczynki.Kiedy tylko przekroczyliśmy,jego prób kruszyna pobiegła,w poszukiwaniu zabawek.
-Pogadamy?-stało się to coś,czego się tak bardzo obawiałam..
-Nie mamy o czym.-nerwowo odwróciłam się od Niall'a- Lou szukaj szybciej.
-A mi się wydaje,że mamy.-szepnął ciągnąc mnie na korytarz..Co oni wszyscy uwzięli się z tym ciągnięciem..
-To Ci się tylko wydaje.Puść mnie Niall.-chciałam się wyszarpać jednak na nic. Chłopak był zdecydowanie za silny.-Louise poczekaj,chwilkę ja pójdę pogadać z Niall'em.-mała tylko pokiwała twierdząco głową.
-Możesz,mi wyjaśnić co Ci wczoraj odbiło?-no nie..myślałam,że wydłubię mu te niebieskie oczy!
-Mi odbiło?! Mi odbiło?!-krzyknęłam.-Weź się zastanów co mówisz człowieku.Najpierw mnie olewacie oby dwoje,a teraz masz pretensje o co MI chodzi?!-głośno podkreśliłam MI.
-Przecież,nie zabraniałem Ci gadać.To moja wina,że z nią gadałem?- "spokojnie Nicole spokojnie"
-Wiesz co?!-uspokoiłam,drżący głos.-Myślałam od zawsze,że to Ty jesteś tym troskliwym,szanującym i przyjacielskim..Najwidoczniej się pomyliłam..-słone krople zaczęły,spływać po moim policzku
-Nicole ja..
-Skończ.Mam dość słuchania wymówek..Po prostu nie odzywaj się do mnie Niall.-odeszłam w stronę pokoju,kiedy przypomniało mi się,że miałam bawić się z moją siostrą.-Powiedz Louise,że źle się poczułam..Może ona będzie taka naiwna i uwierzy..-pokręciłam głową i z trzaskiem weszłam,do pokoju...
~~*~~
Tu,tu,tu :D
Jest :D
Mam nadzieję,że się spodoba ;D
Mam jakąś chorą jazdę na konflikty Nicole z chłopcami xD
Poprawie się obiecuję;D
Em..jestem zła i smutna ;c
Pod 8 rozdziale było 9 kom a pod tym 8 tylko 2 ;\ smutno tak ;\
Ale cóż.:D
Zdajcie mi recenzje jak tam rozdział ;D
Miłego czytania ;D
Kocham i Pozdrawiam Nicole xx
O rany rany <3
OdpowiedzUsuńZajebisty rozdział :) Mam nadzieję że jutro będzie następny bo już nie moge się doczekać !! ;**
Przeczytałam wszystkie rozdziały za jednym zamachem i to co piszesz jest niesamowite. Moim zdaniem idealnie to wszystko opisujesz. Mam na imię Nikola wiec na Maksa w czułam się w postać głównej bohaterki, trochę tak jakbym to ja wszystko przeżywała. :D super, ze tak często dodajesz rozdziały, nie mogę się doczekać rozwinięcia akcji. weny życzę, będę tu zaglądała codziennie :)
OdpowiedzUsuńRozdział jak zwykle cudowny! :)
OdpowiedzUsuńŻyczę duużo weny i pozdrawiam <33
ZAKOCHAŁAM SIĘ!! W Twoim blogu oczywiście <33 Piszesz BOSKO <3 Jak czytam te "zbliżenia" między nimi, aż mam ciarki <3 BOSKIE, GENIALNE, CUDOWNE <3 Pozdrawiam <3
OdpowiedzUsuńLicze na więcej pikanterii :D
OdpowiedzUsuńAle oczywiście super ! <3
Dodasz jeszcze dzisiaj następny ? <3
OdpowiedzUsuńProooooszę ;**
Boskie <33
OdpowiedzUsuńSzuper ♥♥♥
OdpowiedzUsuń