Przewróciłam się na drugi bok kiedy poczułam, rażące promienie słoneczne na twarzy.Zapowiadał się na prawdę piękny dzień.Dziś jest dzień,w którym miałam zmienić wszystko.Miałam zachować się w pełni dojrzałą osobą i po prostu być ponad tym wszystkim.Chciałam zmienić swoje nastawienie do życia.Sama tworzyłam sobie,kłody pod nogami więc teraz czas je przeskoczyć.Wszystko wskazywało na to,że dam sobie radę.Tak ogólnie pragnęłam odnowić relacje z rodzeństwem.To było moim priorytetem.Pragnęłam zacząć od nowa.Chciałam pokazać im wszystkim,bo zapewne Harry już powiedział towarzystwu o wczorajszym wydarzeniu,ja chciałam pokazać,że u mnie jest jak najlepiej.I to nie było kłamstwem.Wstałam jak najszybciej z łóżka,otwierając okno. Przyjemny powiew letniego wiatru otulił moją buzie.W głośnikach rozbrzmiała piosenka "Good Time- Carly Rae Jepsen & Owl City" a ja tańczyłam w jej rytm.Założyłam różowe spodenki i kremową luźną bluzkę.Włosy pozostawiłam rozpuszczone.Poszłam jeszcze odprawić poranną toaletę.Spojrzałam w lusterko."Zapowiada się na prawdę piękny dzień" Językiem przejechałam po niedawno umytych zębach i wyszłam z łazienki.Zejście na dół zajęło mi góra trzy minuty.Pewnie weszłam do kuchni.Wzrok wszystkich łącznie z Harrego był utkwiony w mojej osobie.
-Dzień Dobry wszystkim.-nieśmiały uśmiech wstąpił na moją buzie.
-Em..Nicole wszystko dobrze?-moja siostra była zaskoczona moim zadowoleniem..Pewnie myślała,że popadnę w depresje.
-Jak najbardziej.-ziewnęłam podchodząc do lodówki.
-Ale przecież wczoraj płakałaś i..-Louis przerwał swoją wypowiedź.
-Zamknij się!-Warkot Harrego spowodował,że jeszcze bardziej ucieszyłam się z mojego postanowienia.
-Nie zjesz z nami śniadania?-moja siostra postanowiła zmienić temat,wczorajszej sytuacji.
-Nie jestem głodna.-uśmiechnęłam się do siebie wychodząc z kuchni z wodą i jabłkiem.Skierowałam się do salonu.Rozsiadłam się na kanapie,przełączając kanały telewizyjnie.
-Idź zjedz śniadanie.-Do salonu wpadł Niall z pełną buzią.Blondyn zaczął ciągnąć mnie za nogę,przez co z kanapy wylądowałam na ziemi.
-Niall oszalałeś!-z dość utrudnionym zadaniem zdołałam się wyrwać chłopakowi.-Patrz jak ja wyglądam..-spojrzałam na chłopaka z ostrzami wbitymi w jego osobę.Woda,którą miałam w ręce i która była odkręcona wylądowała na mnie.Byłam cała mokra.Jak najszybciej pobiegłam do swojego pokoju.Wyciągnęłam nowe dżinsowe spodenki morską bluzkę.Już miałam ściągać z siebie ubrania kiedy do pokoju wpadł Harry.
-Przepraszam.-speszony spojrzał na mnie.Jednak nadal nie zamierzał wyjść.
-Harry chcesz czegoś?-odwróciłam się i spojrzałam na chłopaka i od razu tego pożałowałam.Jego zielone oczy zahipnotyzowały mnie a ja nie mogłam się ruszyć.Pragnęłam patrzeć na nie wieczność.To nie było dobre posunięcie z mojej strony jednak się nie cofnęłam.
-Zostawiłem u Ciebie telefon.-szepnął i bez żadnego zaproszenia wtargnął do środka.Szukał dosłownie wszędzie.Spojrzałam na bezsensowne poszukiwania chłopaka i aż żal mi się go zrobiło.
-Zobacz pod łóżkiem albo na parapecie.-dodałam odwrócona tyłem do chłopaka.Kędzierzawy chyba znalazł to czego szukał bo lekko się zaśmiał.Kiedy ruszył w stronę drzwi zamknęłam oczy.Nie chciałam,żeby szedł.Chciałam,żeby został i mocno mnie przytulił.Żeby obiecał,że zawsze będzie dla mnie.Chciałam aby powiedział,że przeprasza,że żałuję..Kiedy stanął przy drzwiach zwrócił swój wzrok ku mnie.
-Nicole chce żebyś wiedziała,że moja słowa wczorajsze nie powinny zaistnieć.Nie jesteś mi obojętna.Nie żałuję tych pocałunków..Niczego,co było związane z Tobą nie żałuję j..Przepraszam..-szepnął i wyszedł.Czułam jak serce podchodzi mi pod gardło.Fala nieznanych mi dotąd uczuć uderzyła mnie ze zdwojoną siłą.Ale przecież miałam być twarda! Miałam zamknąć ten rozdział..''Ale,ale,ale..daj sobie spokój TY go kochasz!". Ten wredny i bezczelny głos miał rację.Nie potrafiłam wymazać Harrego z pamięci.Nie potrafiłam zapomnieć o tym wszystkim.I jeszcze jego słowa.Tego było mi trzeba.Mogłam uznać to jako zapewnienie tak? Zapewnienie,że nie jest obojętny wobec mnie! Ale czy on mnie kocha? Czy to jest to samo uczucie? Nie chciałam się zachować jak zakochana gówniara,i rzucić się mu w ręce.To byłoby bez sensu.Z tej całej dość nietypowej sytuacji zapomniałam się przebrać.Mokre ciuchy zupełnie przylepiły się do skóry.Chwyciłam wcześniej naszykowany komplet i weszłam do łazienki.Zdjęłam mokre ciuchy i wrzuciłam je do kosza.Zwinnie wytarłam przemoczone ciało następnie przebierając się.W pełni sucha wyszłam z łazienki.Chciałam porozmawiać z Harrym.Ja musiałam wiedzieć o co mu chodziło z tym wszystkim.Po prostu chciałam to wiedzieć! Zbiegłam na dół i przystanęłam przy kuchni.Zatrzymała mnie dość nietypowa rozmowa Liam'a ze Styles'em.
-Jesteś głupi -Liam grzecznie podkreślił Harrego.
-Wiem.
-Czemu jej nie powiesz?- to zdanie spowodowało,że przysunęłam się bliżej aby dobrze usłyszeć rozmowę chłopców.
-Masz rację,po tym wszystkim podejdę do niej i powiem "Ej wiesz co kocham Cię!" weź pomyśl!
-Harry ja nie będę Cię wiecznie krył.-Liam wziął głęboki wdech.-Nicole nie jest obojętna wobec ciebie! Pogadaj z nią!- Kiedy usłyszałam swoje imię myślałam,że żołądek podejdzie mi pod gardło.Chciałam jednak usłyszeć to od niego.Wzięłam głęboki wdech i weszłam do kuchni.Oczy chłopców automatycznie skierowały się w moją stronę.
-Co się tak patrzycie?-udałam istne zdziwienie.
-Em.Ja spadam.Miałem się spotkać z Danielle.Narka.-poklepał loczka po plecach.-Pa Nicole-brunet delikatnie mnie uścisnął.Właśnie w takich momentach uświadamiam sobie,że Danielle to jest idealna dziewczyna dla Liam'a.Jest kochana,śmieszna i taka dobra.To był ideał.Liam posłał mi tylko przelotny uśmiech i wyszedł.Jak gdyby nigdy nic,podeszłam do lodówki i wyciągnęłam sok jabłkowy.Wzięłam dość głębokiego łyka.Zimna ciecz rozlała się po moim wnętrzu,powodując iście błogą przyjemność.Odsunęłam karton od ust dodając jedno wielkie "aaah". Z charyzmą przejechałam językiem po zimnych wargach.
-Możesz przestać..-cichy jęk loczka sprawił,że na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech.
-Nie wiem o czym mówisz.-powróciłam do poprzedniej czynności.
-O tym mówię! Przestań..
-Daj spokój.-odwróciłam się na pięcie i schowałam już niepotrzebny karton z powrotem do lodówki.Odwracając się natknęłam bliską mojej osobie postać Hazzy. Naszą przestrzeń osobistą dzieliły max 5 centymetry. Chłopak z łapczywością wpatrywał się w moje usta.
-Em..Harry..Co ty...-nie dane było mi dokończyć.Styles dość agresywnie wbił się w moje zmarznięte usta.Pieścił je jak nigdy.Podgryzał,ssał. Jego język przejechał po mojej dolnej wardze przez co jęknęłam.Nie byłam mu dłużna.Zaczęłam gładzić podniebienie Loczka.Chłopak odwzajemnił się tym samym.Naszą chwilę musiał przerwać brak tlenu.Kędzierzawy oparł swoje czoło o moje głośno dysząc.
-Potrzebuje Cię..-szepnął do mojego ucha delikatnie podgryzając jego płatek.
-Jeszcze wczoraj chciałeś się ze mną tylko przyjaźnić.-oderwałam swoje czoło od chłopaka,patrząc w jego oczy.
-To była bzdura.Po prostu do póki nie byłem pewien swoich uczuć do Ciebie nie chciałem nic z tym robić..-wziął głęboki wdech.
-A teraz już wiesz?
-Kocham Cię..-chłopak uciekł od mojego pytanie szepcąc te dwa słowa,o których marzyłam tyle lat.-Jeśli tylko zechcesz dać mi szansę to obiec...-teraz to ja przerwałam chłopakowi niepotrzebną wypowiedź wbijając się w jego usta.Przyssałam jego wargę.Chłopak odegrał się tym samym.To było cudowne.
-A co wy tu robicie?-speszona oderwałam się od Kędzierzawego,czując jak moje policzki płoną.W wejściu zobaczyłam moją młodszą siostrę.Louise trzymała w rączce pokolorowaną laurkę.
-Nic Lou.-spojrzałam na chłopaka,który równie jak ja był czerwony-A co tam masz?
-Rysunek.-mała przełożyła nóżkę przez nóżkę.
-Pokażesz mi?
-Nie.-mała blondyneczka zaśmiała się uciekając.Zdziwiona spojrzałam na Loczka wyciągając ku niemu rękę.Bez wahania ją pochwycił.Cali czerwoni udaliśmy się do salonu..
~~*~~
NAPISAŁAM :D
Przepraszam,że tak późno ale czekałam na ten 11 komentarz :D
Zresztą co coś napisałam musiałam usuwać ponieważ mi się nie podobało.;\
Dobra dobra.Teraz liczę na waszą opinię.Proszę was bądźcie ze mną szczerzy.Choćby miała być to gorzka prawda.;p
Ponieważ,nie macie możliwości jakiegokolwiek kontaktu ze mną myślałam,nad założeniem aska.
Co o tym myślicie?
Ze zniecierpliwieniem czekam na waszą opinię..;*
Kocham Was Nicole xx ♥
Ekstra :) Fajnie że już wszystko gra ;)
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać następnego <3
Awwww <3 Cudowny xdd mam nadzieję,że rozdziały będą pojawiały się cześciej,bo naprawde co godzine sprawdzam czy jest nowy,a jak nie ma to się denerwuje :p
OdpowiedzUsuńSuper że wszystko się ułożyło ♥
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,życzę dużo weny i czekam na następny ♥♥♥♥
A, żeś teraz rozgrzala atmosfere! :D
OdpowiedzUsuńMasakra, umieram z niecierpliowści za kolejnym.
Fajnie by było móc, Cię lepiej poznac :)
Przeczytałam twoje opowiadanie od deski do deski i uważam, że jest genialne. Czytam je od dłuższego czasu i codziennie wchodzę co 1h, żeby sprawdzić czy dodałaś nowy rozdział. ;)
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnych części! :)