CZYTASZ=KOMENTUJ
"Jesteś egoistką! Ponadto zachowujesz się jak dziecko!Co ja mówię! Gorzej niż dziecko!" - Takimi słowami,zostałam obdarzona po powrocie do domu następnego dnia. Wiem,że źle zrobiłam nie wracając na noc do domu,jednak ja sama musiałam pozbierać myśli.Sprytnie ignorowałam każdą próbę siostry telefonowania do mnie.Nie tylko siostry bo również chłopców i mojej "przyjaciółki''. Kiedy tylko następnego dnia,przekroczyłam próg mieszkania Layla jak przystało na siostrę przytuliła mnie a następnie ochrzaniła. Należało mi się. Zachowuje się jak dziecko.Ale..tak właściwie to nie ma żadnego ale. Siedziałam teraz u siebie w pokoju,słuchając kolejnego kazania brunetki.
-Nicole ja wiem,że to co mówię wlatuje jedną dziurką od ucha a wylatuje jedną,ale proszę Cię posłucha mnie.-nachyliła swoją drobną postać nade mną.
-Cały czas Cię słucham.Nawet jak bym nie chciała..-teatralnie przekręciłam oczami.
-Posłuchaj mnie.Niall to Niall. Nie zawracaj sobie aż tak nim głowy.Jeżeli on chce być z Morgan nie powinnaś stać im na drodze.To było by nie fair.Jeśli oby dwoje czują coś do siebie,My nie mamy prawa w to ingerować.Morgan,też oceniłaś zbyt poważnie.Zawsze byłyście przyjaciółkami i to przez bardzo długo.Ja nie zastąpię Ci mamy Nicole.Jednak z własnego doświadczenia mogę Ci doradzić.- Layla powróciła do pozycji stojącej.-Ja z chłopcami ,Louise i Cole'm wychodzę.Ty i Niall zostajecie.-zakomunikowała.
-Z jakiej racji?!
-Z takiej,że Ty masz szlaban! A on sam chciał zostać!-siostra skierowała się w stronę drzwi,kiedy delikatnie odwróciła się w moim kierunku-Pomyśl racjonalnie siostrzyczko.Zawsze doradzałaś innym.Czas pomyśleć o sobie.-To były jedyne słowa jakie usłyszałam z jej ust.Miała rację.Czemu ja po prostu nie mogę być szczęśliwa?Czemu nie mogę się cieszyć życiem?!Mam dopiero 16 lat a stwarzam sobie takie problemy.
-Martwiłem się o Ciebie.-z transu wybił mnie delikatny głos Harrego.
-Przepraszam nie chciałam,żebyś się martwił.-Chłopak stał w progu pokoju a ja siedziałam odwrócona do okna na parapecie.Dzisiejsze niebo Londyńskie było pochmurne.Nie tak bardzo jak wczoraj,jednak nadal panował harmider.Usłyszałam,charakterystyczny odgłos zamykanych drzwi i Loczek znalazł się obok mnie.
-Jeśli chcesz,zostanę z Tobą.-szepnął mi do ucha.Odwróciłam głowę w kierunku chłopaka.
-Nie ma takiej potrzeby.-delikatnie się uśmiechnęłam.-Ale Ty baw się dobrze.-wzrokiem uciekałam od oczu Styles'a.Nie mam pojęcia czemu.
-Spójrz na mnie..-szepnął łapiąc mój podbródek
-Harry..-jęknęłam nadal uciekając wzrokiem.
-Po prostu spójrz..-zrobiłam to o co poprosił.-Chce,żebyś wiedziała,że zawsze możesz na mnie liczyć.Nie ważne co by się działo.Ja zawsze będę dla Ciebie.-zbliżył swoje usta do mojego czoła,obdarowując go słodkim pocałunkiem.
-Dziękuję.-dodałam uśmiechnięta.-A teraz idź się lepiej szykuj.-delikatnie pchnęłam Loczka w kierunku drzwi.
-Ja nie skończyłem.-Po jego słowach,moje serce przyśpieszyło.Oddech nie był już stabilny.Ja jednak trwałam w miejscu.Chłopak zbliżył się do moich ust aby pochwycić je w pocałunku.Jego język z łatwością wtargnął do moich ust, gładząc podniebienie,następnie delikatnie podgryzł dolną wargę powodując mój cichy jęk.Kiedy brakowało nam powietrza oderwaliśmy się od siebie.
-Przegrałeś! Przegrałeś! -krzyczałam na cały pokój.Widziałam,że Harry miał zamiar coś powiedzieć jednak zamilkł.
-Cholera!-warknął przez uśmiech.-To jaka kara?-podniósł jeden z kącików ust.Podeszłam do chłopaka i lekko musnęłam jego usta.-To kara?!-pisnął-To ja chce więcej takich kar!
-To na pocieszenie.A teraz idź się szykuj.-ostatni raz złączyłam nasze usta w pocałunku.Chłopak z jękiem wyszedł z mojego pokoju.Teraz zostałam sama. Ja i moje myśli.Te głupie potworki czekające,tylko na to aby ogłupić moją osobę.Kiedy poczułam,nieprzyjemny podmuch zimnego powietrza wskoczyłam pod ciepłą kołdrę.Wtuliłam się w białą poduszkę,przymykając powieki powoli oddalałam się do krainy marzeń...
"Oddech,jeden,drugi..Nadal nic.Nadal cholerna ciemność.Rozglądam się dookoła.Nic.Ciemność.Jestem sama.Kiedy w oddali zauważam małą jak główka od szpilki przestrzeń ze światłem.Zaczynam biec.Jednak nadal tkwię w miejscu.
-Gdzie ja jestem?!-wzięłam jeden rozpaczliwy,pochłonięty rozpaczą i bólem oddech.
-Jesteś sama.Przecież tego chciałaś Nicole.-na pierwszy rzut "ucha" głos bardzo mi znany.Jednak nie rozumiem dalszych słów.Głos się oddala a ja nadal sama.Dobrze wiem kim jest jednak,nie umiem lub nie chce pamiętać!Zostałam sama.Już na zawsze..."
Boże to tylko sen.Zły sen.Cała spocona wyskoczyłam z łóżka i bez dłuższego namysłu skierowałam się w stronę kuchni.Kiedy stałam już na ostatnim stopniu schodów,jasne światło poraziło moje oczy.Wiedziałam kto się tam kryje.Jednak już pewniejszym krokiem ruszyłam w tamtym kierunku.Tak jak się spodziewałam blondyn siedział przy stole,z wielką zawziętością wpatrywał się w pół pełny kubek Mleka.Spojrzałam na jego nieobecny wyraz twarzy.Chłopak za wszelką cenę chciał uciec od mojego wzroku.Nie starałam się dłużej,aby nasze spojrzenia się zetknęły skoro on i tak gapił się na tą głupią szklankę.Niechętnie odwróciłam się w kierunku lodówki wyjmując Mleko,a z szafki obok pochwyciłam kakao.Mleko wstawiłam na kuchenkę aby choć trochę się podgrzało a do czerwonego kubka,wsypałam trochę brązowego proszku.Kiedy mleko przybrało odpowiednią jak dla mnie temperaturę wlałam je do kubka.Chwyciłam cukier i jakąś łyżeczkę.
-Ponoć słodzisz tylko jedną..-jego barwa głosu brzmiała teraz zdecydowanie inaczej.Był smutny.
-Tak.Tylko jedną.
-Nicole ja już dłużej tak nie mogę.Nie wytrzymam bez Ciebie.Bez Twojego głosu,uśmiechu,żartów.-poczułam jak nieśmiały uśmiech wbija się na moje usta.-Przepraszam Nicole.Za wszystko.Tylko nie bądź obojętną wobec mnie.-nie chciałam nic więcej.Tego było mi trzeba.W końcu wszystko zaczęło się układać.W końcu mam Niall'a i Harrego....wróć..Mam Niall'a bo ja tak na prawdę nie wiem co jest między mną a Harrym .Jednak teraz nie miałam,ochoty się tym przejmować..Miałam cudownych przyjaciół,których kochałam pomimo wszystko.
-Nigdy nie będę obojętna wobec Ciebie Niall.-szepnęłam tuląc się do blondyna.Trwaliśmy w takiej pozycji dobre 10 minut.-Obejrzymy coś fajnego?-przygryzłam delikatnie dolną wargę.
-Dla mnie moglibyśmy gadać,albo nawet na siebie patrzeć.Po prostu ważne,że mam Ciebie z powrotem.-Po jego słowach poczułam dziwne rozlewające się ciepło.Czułam się tak cudownie.Dobrze wiem,jak inni zareagowali by na jego słowa.Jednak dla mnie jest tylko i wyłącznie genialnym przyjacielem.W jego towarzystwie jestem sobą.I to jest piękne.
~~*~~
JEST! ^.^
Mam nadzieję,że się spodoba.:D
Mało tych komentarzy ;c
Nie podobają się wam rozdziały ;c?
No cóż..
Chcę aby pod tym postem dodał komentarz,każdy kto czyta moje opowiadanie.Chcę wiedzieć dla kogo piszę i komu czytanie moich wymysłów się podoba ^.^
Tak ogólnie to chce podziękować stałym osobą,które dodają komentarze.Chce,żebyście wiedzieli,że każdy komentarz czytam.Wasze słowa sprawiają,że jestem dumna z moich prac.Jesteście cudowni.Bo to Wy dajecie mi motywację!♥
Kocham Was i dziękuję xx
Nicole xx
Super, super, super :D To fajne że pogodziła się z Niallem :))
OdpowiedzUsuńRozdział oczywiście zajebisty ;*
No i normalnie nie mogę się doczekać następnego <3
Mam nadzieję że pojawi się jutro :D
Jeśli mogę coś zasugerować, zezwól na dodawanie komentarzy osobom anonimowym . Poleciłam twojego bloga wielu koleżankom ale nie mają one konta i nie mogą komentować ;*
Oczywiście ;)
UsuńJuż zmieniłam ;D
Przy okazji dziękuję za tyle miłych słów ^.^ Również Tobie jak i dziewczyną niżej..To bardzo miłe ;p;*
JEJJJJJ SUPEEEEEER jak zawsze czekam na następne :D
OdpowiedzUsuńRozdział jak zwykle suuper ♥♥ To dobrze że Niall i Nicole się pogodzili :P
OdpowiedzUsuńZ Niecierpliwością czekam na nexta :D
Pozdrawiam i życzę Dużo weny ♥
No nareszcie :) Rozdział GENIALNY, NIEZIEMSKI:) tak mnie to wciąga,że skupiam się tylko na rozdziale i na niczym innym :) <3 kocham, kocham, kocham <33
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na następny :))
Jak zwykle, mogłam liczyc na twoją wyobraźnie :D
OdpowiedzUsuńWspaniale, tylko krótko ! :P
Czekam na kolejne <3