poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Rozdział 16 "Jestem sam na sam ze sobą.."

Pomimo moich złych przeczuć trening minął w iście cudownej atmosferze.Co z tego,że ciągłe fochy Harrego,powodowały,że musiałam przerywać grę i chodzić za nim jak za dzieckiem.Teraz wiem,że nie chcę przerywać treningów.Dlaczego mam przerywać robić to co kocham?.No właśnie..Właśnie teraz byłam w szatni i kończyłam wiązanie butów.Kiedy skończyłam,wyszłam z kremowego pomieszczenia.Na korytarzu zastałam niepokojącą ciszę.Harry spokojnie siedział na ławce natomiast Tom stał oparty o ścianę,na przeciw niego.
-Możemy już iść-westchnęłam przerzucając torbę przez ramię."Nadal ta cholerna cisza!" W takiej nieprzyjemnej atmosferze doszliśmy do auta mojego chłopaka.Harry nie żegnając się z Tom'em wszedł do auta.Czułam się rozczarowana jego postawą.O co mu chodzi?! Wymyśla sobie tylko niepotrzebne nikomu problemy.
-Miło Cię było spotkać Nicole.-jak zwykle spokojny i kojący głos ciemnowłosego mnie uspokoił.-Widzę Cię za tydzień na treningu.
-Za tydzień?-podniosłam jedną brew ku górze.
-Tak.Mamy krótką przerwę.Ale za tydzień w poniedziałek zaczyna się ciężki trening.-chłopak włożył prawą dłoń do kieszeni od spodni.Jeszcze chwilę potrwała nasza rozmowa.Dowiedziałam się,że treningi są trzy razy w tygodniu przez okres wakacji.Niestety naszą dyskusję przerwał Harry informując,że mu się śpieszy.
-No to do zobaczenia w przyszły poniedziałek.-z uczuciem przytuliłam przyjaciela..Zanim odeszłam od ciepłego ciała chłopaka szepnął mi do ucha.
-Twój Harry jest zazdrosny.-po jego słowach nikły uśmiech wpłynął na moje usta.Odsuwając się ode mnie,nieświadomie bądź świadomie przejebał wargą po moim płatku i odszedł.Poczerwieniała wsiadłam do samochodu.Po zaciśniętych na kierownicy pięściach chłopaka mogłam przysiąc,że jest wkurzony.Ale przecież nie dałam mu powodów!Nie zdążyłam spokojnie zapiąć pasów,kiedy loczek gwałtownie ruszył.
-Gdzie Ci się tak śpieszy?-starałam się,aby mój głos zabrzmiał spokojnie.
-Pojedziemy jeszcze po moją koleżankę.-z dokładnością podkreślił ostatni wyraz.
-Możesz mi powiedzieć co Ci jest?!Wielkie fochy i teraz to zachowanie!-krzyknęłam spoglądając na zaciśniętą szczękę towarzysza.
-Flirtował z Tobą! Ewidentnie flirtował! A Ty nic z tym nie zrobiłaś! Jak by Ci to koło dupy latało!-Głos chłopaka był rozdrażniony i wściekły.
-Harry-westchnęłam,nabierając dużą ilość powietrze do płuc.-Nikt ze mną nie flirtował.Poza tym powinieneś mieć do mnie choć odrobinę więcej zaufania.-spokojnie spojrzałam na nadal spiętego Lokowatego.
-Jak ja mam do Ciebie mieć więcej zaufania,jak Ty z pewnością...-przerwał zdanie poprawiając włosy.-aj zresztą..
-Wiesz co!-wściekła odpięłam pasy.-Ty masz do mnie pretensje,ale o tym jak flirtujesz z tymi cycatymi fankami nic nie wspomnisz?!Myślisz,że ja głupia jestem?!Ilekroć są te Twoje pieprzone koncerciki słyszę i widzę co wyprawiasz!Ale niee..bo lepiej zgonić na mnie!-potok słonych łez kreślił ścieżkę,poczynając na oczach przechodząc przez policzek i kończąc na ubraniach.-Zatrzymaj ten samochód!-krzyknęłam.
-Co?-zmieszany spojrzał na moją zapłakaną postać.-Nicole przeprasz...
-Zatrzymaj ten pieprzony samochód kurwa mać!-wydarłam się na cały głos.Mój krzyk przyniósł skutek,i auto się zatrzymało.Z wielkim trzaskiem opuściłam pojazd.Zdążyłam jeszcze usłyszeć głośne kroki chłopaka,które podążały za mną.Poczułam mocny uścisk i już byłam na przeciwko Loczka.
-Puść mnie!-warknęłam wyrywając się z uścisku.
-Pogadaj ze mną Nicole..-widać było,że nie było mu wesoło.Jednak mnie to nie obchodziło!Zranił mnie!Potwornie zranił.
-Nie rozumiesz co ja do Ciebie mówię!?-mój głos był maksymalnie podniesiony-Bierz te łapy Styles!
-Nie rób scen na środku ulicy!-lekko mną zatrzepał.-Chodź ze mną do samochodu i porozmawiajmy o tym!.
-Ty chyba masz coś z głową?!-spojrzałam z rozgoryczeniem w jego spokojny wyraz twarzy-Powiedziałam puść mnie i spierdalaj do tych swoich faneczek,Ty pierdolony oszołomie!-widziałam złość i ból w jego oczach.Waliło mnie to.Po prostu miałam to gdzieś!Chłopak nic nie robił sobie z moich słów,więc z trudnością wyrwałam prawą dłoń zostawiając tylko odbite palce na twarzy chłopaka,sama odchodząc.Łzy nie przestawały płynąc a ja nie miałam jak ich zatrzymać.Na szczęście dom,był niedaleko a ja chciałam się w nim znaleźć przez Harrym..Z głośnym trzaskiem wparowałam do mieszkania.Przez oczy przeleciał mi widok zdziwionego Zayn'a i Liam'a.To nic..Liczy się tylko to aby nie zobaczyła mnie Layla.Wbiegłam do pokoju,przekręcając zamek w drzwiach.."Jestem sam na sam ze sobą.."



~~*~~
No to hejka :D
Jak sami wiecie zeszła notka to taki tam żarcik :D
Co do rozdziału.Mam nadzieję,że wam się spodoba..15 rozdział wyszedł mi do dupy i nie ma co się czarować ;\
Odnośnie aska.Prawdopodobnie go usunę ponieważ nie ma aktywności..;\
Co do drugiego bloga rozdział nie wiem kiedy się pojawi -,-'
KOCHAM WAS NICOLE <33xx

INFORMACJA..

Z przykrością zawiadamiam,że do końca dnia blog zostanie usunięty bądź zaprzestanę dodawania postów..
Jest mało osób,które komentują jak i pytań na asku..Aska również usunę.
To smutne ponieważ myślałam,że blogu będzie więcej osób.Drugi blog,który prowadzę również zostanie usunięty...
Przykro mi.
Ostatni raz piszę,że was KOCHAM <3 xx